Najnowsze wpisy


lip 18 2002 Zaczynam od początku...
Komentarze: 0

Szczerze mowiac mialam nadzieje, ze pomimo wszystkiego co mowie, na blog.pl znowu bedzie dobrze i wroce tam szczesliwa i zadowolona. Ale o tym moge sobie chyba tylko pomarzyc, bo strona jak nie dzialala tak nie dziala. Nie wiem czy jestem zadowolona z tego, ze jestem tutaj, ale co innego moge zrobic? Myslalam nawet o zalozeniu swojej prywatnej strony z blogiem, ale nie mam sily teraz zakladac wszystkiego i kombinowac z urzadzeniem mojego 'otoczenia'. Dobija mnie to, ze gdzie nie wejde - wszystkie strony nie dzialaja. Nie dziala moj chat, nie ma blog.pl, nawet na filipince robia jakis remont i poczytac znajomych blogow nie ma szans. Ale koniec narzekania na blogi, ponarzekajmy na cos innego :)))....

Wczoraj wieczorem chodzilam sobie po roznych stronach internetowych, w poszukiwaniu zagranicznych blogow. Myslalam o zalozeniu pamietnika na jakiejs angielsko jezycznej stronie, ewentualnie na portalu niemieckim...Pomimo staran nie znalazlam nic...Weszlam jedynie na kilka blogow nalezacych do anglikow, a jednemu zostawilam sympatyczny komentarz, podalam mu swoj mail i adres bloga z blog.pl. Chcialabym poznac blizej kogos z anglii, zeby moc z nim wymieniac maile w tym jezyku. Musze sie doskonalic pod wzgledem angielskiego, bo mam hmmm...Bardzo ambitne plany na przyszlosc. W domu mowi sie o problemach taty w pracy. A ja...Moze za rok, na wakacje znalazlabym sobie zatrudnienie? Ale nie w Polsce. Chcialabym poleciec do anglii jako babysitter :) Mysle, ze nadawalabym sie do tej pracy, bo angielski umiem juz na dosc zaawansowanym poziomie. Taki wyjazd podszkolilby mnie zarowno od wzgledem poziomu wypowiedzi w tymze jezyku jak i odpowiedzialnosci. Moze trafilabym na jakas sympatyczna rodzinke? Oczywiscie, zawsze moze sie zdarzyc, ze rodzina do ktorej trafie bedzie totalnie zakrecona, dzieciak nie do wytrzymania i w ogole...Ale ponoc glupi ma zawsze szczescie, wiec moze bedzie dobrze? Myslalam tez o zatrudnieniu sie w jakiejs knajpie w charakterze kelnerki, ale sama nie wiem czy chcialabym tak praktykowac i czy ktos by mnie przyjal :)))...

Dzisiaj snil mi sie jakis koszmar. W ogole zle spalam, bo wieczorem bylo mi duszno i otworzylam oknbo na szerokosc. Problem w tym, ze pozniej przez cala noc co chwile budzilam sie z bolem gardla i bylo mi przerazliwie zimno. Moje wrodzone lenistwo nie pozwolilo mi jednak wstac i po prostu zamknac okno. Wolalam sie meczyc w wyniku czego rano obudzilam sie z bolem glowy i uszu. Moje uszka sa bardzo wrazliwe na wszelkie przemarzniecia itp - ale to u kotkow normalne ;))) Wypilam wiec effeeralgan i juz mi lepiej. A co do mojego snu...Eh, mam ostatnio plany co do przyszlego roku - nauka nauka i nauka, czyli dokladne przeciwienstwo tego co bylo do teraz. Postanowilam ze pojde do jednego z lepszych lo w Krakowie i nie chcialabym teraz wszystkiego przekichac. Moj sen dotyczyl lekcji geografii. Pisalismy sprawdzian, za ktory z gory dostalam jedynke. Sen byl ogolnie takpokrecony, ze sama nie wiem o co dokladniej w nim chodzilo, pamietam tylko ze marzylam, aby ten koszmar sie skonczyl...

Ja i koszmary dotyczace jedynki za prace na lekcji - swiat sie zmienia ;)))

 

m-kicia : :